Mocny sparing Oknoplast Korony. 34 punkty Bartosza Leśniaka

Nasz zespół w piątkowe popołudnie w ramach meczu towarzyskiego zmierzył się z lokalnym rywalem, Regisem Wieliczka. To była okazja do tego, by znów w praktyce sprawdzić swoje umiejętności, a ponadto zobaczyć czy ostatnie tygodnie treningów pozwoliły osiągnąć postęp.

Jednak wątków towarzyszących temu wydarzeniu było znacznie więcej. Krakowianie, choć zaczęli niekoniecznie dobrze, bowiem przegrywali 0:8, wkrótce potrafili przejąć inicjatywę.

Twarda obrona stosowana nawet pod koszem przeciwnika, zdecydowane zagrania i wreszcie trafienia Roberta Hoffmanna pozwoliły nie tylko odrobić straty, ale też wysunąć się na czoło.

Dobry fragment pokazał naszym koszykarzom, że warto stawiać na odważną grę. W mgnieniu oka odskoczyli, a spora w tym zasługa również Bartosza Leśniaka, który pod względem motoryki i już coraz większego koszykarskiego doświadczenia naprawdę imponował. Pierwszą kwartę gospodarze wygrali 28:19. Spora w tym zasługa choćby Konrada Matei, świetnie radzącego sobie w defensywie.

Później konkurent, ponownie stawiając na swoich wysokich graczy, ruszył przed siebie. Nie było mu łatwo, ponieważ miejscowi systematycznie odpowiadali, ale wynik oscylował wokół remisu. W szeregach Oknoplast Korony zadebiutował pochodzący z Kamerunu Joyce Towonde i od razu pokazał, że koszykarskie rzemiosło nie jest mu obce. Kilka efektownych akcji, zaangażowanie w obronie oraz atletyzm sprawiały, że jego występ należy oceniać pozytywnie, a do tego jego postawa charakteryzowała się dużą wszechstronnością.

W drugiej połowie klub z Wieliczki dzielnie walczył o swoje. Oczywiście zdecydowaną większość punktów zdobywał spod kosza, niemniej swoją obecność zaznaczał też obwodowy, Jan Pisarski. Ze strony ekipy ze stolicy Małopolski odpowiadał m in. Mateusz Kękuś popisując się efektownymi trafieniami za trzy.

Zdecydowanie wyróżniał się Leśniak, trafiając niemal z każdego miejsca na boisku. Za każdym razem wiedział do czego dąży i swój cel osiągał. Jego poczynania należy zdecydowanie nagrodzić.

Oczywiście duża aktywność Michała Kądziołki, Mateusza Gierka, Macieja Maja czy Wojciecha Rzeźnika wpływała tylko na plus. Regis co prawda posiadał kilkanaście „oczek” przewagi, lecz tuż przed końcem regulaminowego czasu gry za sprawą wspominanego Kękusia udało się zniwelować ten dystans do postaci 74:81.

Później, szkoleniowcy obu drużyn zdecydowali się na rozegranie dodatkowej kwarty. Podkreślić należy, że w szeregach krakowian zadebiutował także Stanisław Kwiecień, a szansę na zaprezentowanie się otrzymał Wojciech Frączek, notabene zaliczając efektowne trafienie z półdystansu. Ostatecznie pojedynek zakończył się rozrachunkiem 91:107.

Oknoplast Korona Kraków – Regis Wieliczka 74:81 (91:107)

Oknoplast Korona: Leśniak 34, Kękuś 14, Hoffmann 13, Towonde 10, Mateja 6, Walaszek 4, Gierek 3, Maj 2, Kądziołka 2, Faryj 2, Frączek 2, Mazur 1, Kwiecień 0, Rzeźnik 0, Łyko 0.

2019-05-24T21:51:43+02:00