Dobra postawa mimo porażki

Niedzielne spotkanie w ramach rozgrywek U 16 z Regisem Wieliczka stało na dość wysokim poziomie. Gospodarze, mając w kadrze kilku starszych graczy, a także wiodące postaci z rocznika 2005 wykorzystali własne atuty, siłę fizyczną i wygrali, ale w grze naszej drużyny dało się zauważyć sporo plusów.

Przede wszystkim krakowianie prezentowali znacznie szybszą koszykówkę. Nie było zbędnego oczekiwania na podjęcie decyzji tylko od razu następowała próba zaskoczenia konkurenta. W ten sposób częściej zaskakiwano obronę rywala i dochodzono do pozycji rzutowych.

Prym wiódł Bartosz Leśniak, umiejący indywidualnie przejść nawet kilku defensorów. Taka rola mu bardzo odpowiadała, ale jednocześnie należy zwrócić uwagę, że coraz lepiej radzi sobie z ustawianiem akcji dla całego zespołu. Gdy do tego dodamy coraz śmielsze próby rzutów z daleka, tworzy się obraz niemal kompletny.

Regis wypracował sobie kilkunastopunktową zaliczkę, która powiększyła się jeszcze w drugiej kwarcie. Wówczas, najbardziej szwankowała skuteczność, chociaż wiele elementów wciąż funkcjonowało należycie.

Pochwalić trzeba nasze dwie wieże. Mikołaj Kleszcz i Stanisław Kwieciński znaleźli dla siebie miejsce w wyjściowej „piątce”. Musieli wykazać się wielką determinacją oraz wolą walki tocząc twarde boje w polu trzech sekund. Prawdą jest, że zastopowali mnóstwo ataków, a za sprawą zbiórki umożliwiali cenne kontry. Zwłaszcza Kwieciński pokazał, że koszykarsko coraz mu bliżej do profesjonalisty.

Do przerwy przewaga gospodarzy przekraczała 20 punktów. To podrażniało ambicje i kazało nie odpuszczać, bo lepszy rezultat zdawał się być w zasięgu.

Po zmianie stron, mimo pierwotnego impasu, wreszcie sprawy przybrały znacznie korzystniejszy bieg. Ogromna tu zasługa Mateusza Kękusia i jego nieprzeciętnych zdolności strzeleckich. Parę efektownych rzutów spowodowało, że ogólny dystans zmalał, a przy tym nasz obwodowy pokazał, iż bez problemu podejmuje pojedynki „1 na 1”, skutkujące bezpośrednią zdobyczą punktową lub faulami.

Oprócz tego, w defensywie dzielnie pracował Michał Kądziołka, który otrzymał tzw. zadania specjalne. W końcu jeżeli ktoś nadaje się do takowych, to właśnie on. Ekipa Oknoplast Korona Szkoła Gortata Kraków ponownie znalazła się raptem kilkanaście „oczek” za przeciwnikiem i wciąż starała się pozostawić po sobie jak najlepsze wrażenie.

Wynik pewnie byłby nieco lepszy, gdyby nie momenty dezorganizacji w ostatniej kwarcie. Miejscowi wiedzieli, że wtedy należy wywrzeć presję i w ten sposób osiągnęli absolutnie bezpieczny dla siebie rozrachunek. Niemniej, już w środę (18.12) czeka nas wyjazdowa potyczka z MUKS 1811 Unią Tarnów. Przygotowania ruszają!

Regis Wieliczka – Oknoplast Korona Szkoła Gortata Kraków 101:62 (27:16, 25:11, 18:21, 31:14)

Oknoplast Korona: Leśniak 26, Kękuś 21, Kądziołka 4, Hoffmann 2, Towonde 2, Kleszcz 2, Walaszek 2, Mazur 2, Kwieciński 1, Rzeźnik 0, Usydus 0, Maj 0.

2019-12-15T17:13:15+01:00