Zespół Oknoplast Korony AGH Kraków w spotkaniu 2 Ligi Mężczyzn z krakowską Wisłą był w stanie dotrzymać kroku rywalowi przez 20 minut. Potem strata się pogłębiała i dopiero końcówka znów przyniosła korzystny fragment ze strony gospodarzy.
Sam początek pokazał, że będzie dość trudno Wisła szybko objęła prowadzenie 12:0, ale co warte podkreślenia, jeszcze w pierwszej kwarcie nasza drużyna odrobiła straty niemal w całości. Sygnał do ataku dał Miłosz Matyja. Za trzy trafił Mateusz Kękuś, a następnie stery w ataku przejął Michał Pieniążek i rywale wygrywali tylko 21:17.
Druga część okazała się być jeszcze ciekawsza. Znów za trzy trafił Kękuś. Dwukrotnie tej sztuki dokonał Mateusz Orłowski, a przypomnieli o sobie też Pieniążek i Bartosz Leśniak. To sprawiło, że długą przerwę spędzono przy wyniku 42:45. Dystans do przeciwnika stanowiła tak naprawdę jedna akcja.
Niestety po zmianie stron coraz więcej do powiedzenia mieli goście, którzy byli znacznie skuteczniejsi. Jeszcze rzutem z daleka na moment sytuację podratował Hubert Kołtun, ale gdy konkurent osiągnął kilkunastopunktową zaliczkę stało się jasne, że wrócić do gry będzie ciężko.
W ostatniej części Wisła dość szybko postawiła kropkę nad i. Nasz sztab szkoleniowy zdecydował się dać szansę wszystkim najmłodszym graczom, by zbierali cenne doświadczenie na tle seniorów. W końcówce duet Kękuś – Leśniak przeprowadził parę udanych zagrań, a na koniec na listę strzelców wpisał się jeszcze Łukasz Łaski, lecz o wygranej nie mogło być mowy.
Oknoplast Korona AGH Kraków – Wisła Kraków 71:86 (17:21, 25:24, 7:15, 22:26)
Oknoplast Korona: Pieniążek 16 (8 zb.), Kękuś 13 (3×3), Matyja 11 (9 zb.), Leśniak 11, Orłowski 6, Hościłowicz 6, Biegoń 3, Kołtun 3, Łaski 2, Noszczyński 0, Kowalczyk 0.