Co za mecz! Prawdziwy thriller i ogromne emocje do samego końca 
W spotkaniu z MKS Dąbrowa Górnicza pokazaliśmy charakter, walkę i determinację. Nie obyło się bez trudnych momentów – była nawet krew, ale zostawiliśmy serce na parkiecie 
Do przerwy prowadziliśmy 38:28, a mogło być jeszcze więcej – Tymon Wlach trafił rzut zza połowy, jednak niestety minimalnie po czasie.
Końcówka to była prawdziwa walka o każdy centymetr parkietu. W ostatniej akcji rywale mieli szansę doprowadzić do dogrywki rzutem za 3, ale na szczęście dla nas spudłowali.
Dodajmy, że jesteśmy jedyną drużyną z Małopolski, która awansowała do dalszego etapu rozgrywek 